Professional Baits - grudniowy karp
Jesteśmy na przełomie listopada i grudnia. Drastyczny spadek temperatury wody przy powierzchni oraz stale wiejący mocny, zimny wiatr spowoduje, że niebawem wodę pokryje lód, a nam zostanie tylko przeglądanie fotek z minionego sezonu. Jednak nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie spróbowali swoich sił kończąc sezon właśnie w takim okresie. Chcąc mieć realny obraz tego co dzieje się pod wodą w kolejnym kwartale jesteśmy pewni, że niezależnie od tego czy ryby są nadal aktywne – czy nie, zawsze warto próbować.
Łowisko u Schabińskiej - grudniowy karp
Tak było i tym razem. Nasze wieloletnie wędkarskie doświadczenie pokazało, że o tej porze roku musimy się cieszyć z każdej wypracowanej ryby. Chociaż jeszcze kilka tygodni wcześniej mieliśmy noce, gdzie udawało się złowić 6-8 ryb tak teraz – jedna, dwie ryby będą dużą nagrodą za naszą wytrwałość na całej zasiadce. Jak wspominaliśmy wcześniej w naszych publikacjach dotyczących wcześniejszych tygodni i tym razem obmyślając strategię wybieramy coraz to głębsze miejsca. Przy temperaturze 4 st. przy powierzchni wody kładliśmy nasze zestawy na głębokości 3,4m-3,6m i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Ilość brań nie powalała, jednak udało nam się udowodnić, że nawet przy tak niskiej temperaturze można coś złowić a ostatnie ryby mieliśmy na macie gdy woda osiągnęła 2 stopnie!
Łuski grudniowego karpia
Mocno skumulowane i ciasno zbite ławice białorybu znacznie utrudniały namierzenie odpowiednich dołków. Strategicznie niczego nie zmienialiśmy. Modyfikacji uległy zarówno montaże, jak i ilość zanęty. Nie zapominajmy o mega zbalansowanych przynętach oraz lekkostrawnej zanęcie, która pozwoli nam na osiągnięcie naszego celu. Pomimo niewielkiej ilości brań, poranna aktywność karpi tylko udowadniała, że pojedyncze osobniki jeszcze żerują i pobierają pokarm. Największą ilość brań zanotowaliśmy pomiędzy godziną 18-20 oraz miedzy 2-4. Niektóre brania, niespodziewanie jak na tę porę roku – były klasycznymi odjazdami, a niektóre dosłownie 2-3 pojedynczymi pikami. Pomimo, że na końcu znajdowała się kilkunastokilogramowa sztuka, to mega ospałe ryby właśnie tak reagowały po zassaniu przynęty.
Pijawki karp
Niesamowite ilości pijawek tylko i wyłącznie udowadniają nam, że karpie są mocno przyciśnięte do dna a sprowokowanie ich przy temperaturze 2 st. graniczy z cudem. Do tego dochodzi przełomowy moment, kiedy to mocno wiejące wiatry na tyle wymieszają wode, że zniwelują różnice temperatury pomiędzy powierzchnią a dnem. I to jest ten moment w roku, gdy na pewno znajdziemy czas na zimowy serwis naszego całego karpiowego ekwipunku. Ostatnie dni zasiadki pokazały, że przymrozki w granicach -6, padający śnieg, przepiękna aura porannych zmrożonych drzew, oraz trawy to moment, kiedy trzeba powiedzieć STOP. Jak to w przyrodzie bywa i tym razem za kilka dni wodę pokrył pierwszy lód, a my z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że oficjalnie kończymy sezon: )
Pijawki na karpiu
I jest nam niezmiernie miło, że nasz flagowy SQUID-PRO-BLACK działa nawet w tak skrajnych warunkach.

Najnowsze wpisy